Link :: 02.12.2005 :: 12:46
Przemyślenia grabarza

Wiecie co, tak sobie myślę, że każda dziwka ma swój cel w życiu. Jedna woli brać do buzi, druga w dupę, trzecia klasycznie rozpychać szparę, jednak żadna tego nie lubi. One po prostu do niczego innego się nie nadają. Bo jak pomyślą, że miałyby być sprzątaczkami to je kurwica bierze, a jak popatrzą na sklepikarkę w mięsnym to obrzygują to całe mięso, które ona sprzedaje. Ubierają się tak, aby zwrócić na siebie uwagę, mówią pierdoły po to, żeby zająć czas i nie było głupiego milczenia. Chcą być ładne, bo na ładności opiera się cały system wartości świata.


I wiecie co, tak sobie myślę, że wszyscy jesteśmy kurwami.
daj na wino: 4 zł


Link :: 05.12.2005 :: 00:13
Wróżba pana Kamila


Karta Dorotka

Bo Dorotka to taka idiotka, że coś tam przyniesie, coś powie i zawsze musi coś spieprzyć. Dotknie zszywacza - przebije ci rękę, opowie o twojej znajomej i opuści cię żona. A najgorsze jest to, że przy każdej czynności wieśniacko się uśmiecha. Resztki śniadania sterczą między zębami, oddech gorszy niż u kozy, także normalnie chcesz wziąć deskę nabitą gwoździami pierdolnąć w twarz, co by było po sprawie. Ale nie! Ona się dalej uśmiecha. Mimo utraty dawnego, niebiańskiego wyglądu, ryja szczerzy, że aż miło. Ślepia zezowate kołują wokół postaci każdej, którą jeszcze można uszczęśliwić, jak matka Teresa przygarnia wszystkie ruszające się ludziki i woła Hurrra! Hurrra! Nie ma ratunku, raz się przyczepiła to już nie puści.

Ale w tym tygodniu jest szansa. Weź wspomnianą już deskę-zabijaczkę przysadź się mocno i sru przez łeb! Jak nie odjebie się cząstka, to jeszcze raz, dwa albo i pięćdziesiąt. Do momentu aż mózg nie stanie się sylwestrową galaretką z karpia bij ile wlezie. I chuj, że po zakończonej akcji nadal pozostanie ten zmutowany uśmieszek. Jest szansa! Pozbądź się Dorotki.
daj na wino: 5 zł


Link :: 08.12.2005 :: 19:36
Przemyślenia grabarza

Dzisiaj, a co, przemyślenia mam urodzinowe. Bo tak się składa, że mam dziś urodziny.

Toteż w związku z tym zaprosiłem na taką małą kameralną imprezkę moich znajomych: Szczurzy i psa bez jednej nogi. Szczurzy to ona pije tylko wódkę, a pies bez jednej nogi pije tylko wino, więc musiałem zakupić oba rodzaje alkoholu. Zapuściłem też w gramofonie jakiegoś winyla, czyli że klasyków, także słuchaliśmy pierwszych płyt Mansona, znicz zapaliłem i było bardzo miło. Polewam swoim gościom lampkę, kielonka, toaścik i jakiś żart o Żydach albo blondynkach, fajnie śmiesznie, aż tu nagle pies bez jednej nogi jakby się zadławił. Tak chrząka, harczy, pluje i nagle ni z tego, ni z owego szczeka do Szczurzy: Głupia cipa! A ja sobie myślę, że nie wiem o co chodzi. Kumpela też taka roztargniona już od alkoholu bezmyślnie się uśmiecha. On się wije, spogląda na Szczurzy, kręci głową na boki i znów: Głupia cipa! Ja wreszcie zaczynam się niepokoić, co by do walki nie doszło. Nagle jednak stary psina zakaszlał, kichnął i splunął coś do swego kubeczka z winem. Spokój. Spoglądamy na niego, wyczekując dalszego biegu wydarzeń, więc on do nas: "Kurwa, siódemka mi wypadła. To ząb mądrości był".

I wiecie co, takie mam w związku z tym przemyślenie: co z tego, że przez całe życie stajemy się coraz mądrzejsi, skoro na starość plujemy mądrością do kubka z winem.
daj na wino: 3 zł


Link :: 11.12.2005 :: 16:47
Wróżba pana Kamila


Karta Garnek

Garnek może być z zupą albo bez zupy. Jak nie ma w nim zupy to się spali, a jak jest zupa to się przypali. Wersję przyszłości wybieramy na własną odpowiedzialność.
daj na wino: 6 zł


Link :: 15.12.2005 :: 14:12
Przemyślenia grabarza

Tak się kurwa składa, kochane dzieci, że napisałem wiersz. Możecie go sobie przeczytać, a później zapomnieć, jeśli klikniecie w link poniżej. Dzieło zapisane zostało w formacie doc, więc jest gotowe do wydruku (w celu powieszenia sobie na ścianie). No i ten wiersz właśnie umieszczam w ramach przemyśleń.

TUTAJ KLIKNIJ JAK CHCESZ PRZECZYTAĆ
daj na wino: 3 zł


Link :: 19.12.2005 :: 17:57
Wróżba pana Kamila


Karta Czopek

Wiecie, spotkać można w tym tygodniu takiego czopka, który za wszelką cenę będzie chciał się wcisnąć w dupę i tam rozpłynąć, uwalniając od wzdęcia. Rzecz z jednej strony nieprzyjemna, a z drugiej dobra, no bo nikt nie lubi mieć gazu w brzuchu. Tylko sprawa jest taka, że ów czopek może się zjawi, a może nie, dlatego nie ma co się zastanawiać czy pupa powinna przygotować się na takie odwiedziny.



ZNOWU NAPISAŁEM WIERSZ. TUTAJ KLIKNIJ JAK CHCESZ PRZECZYTAĆ
daj na wino: 6 zł


Link :: 21.12.2005 :: 20:35
Przemyślenia grabarza

Kilka dni temu, w nocy, idę sobie, wracam właściwie, do domu po zakończonym piciu alkoholu. Śnieg zacina po mordzie ostrymi płatkami, zimno, ponuro, a w glanach woda robi sobie wodospady z moich palców. Myśli kotłowały się uporczywie w pijanym mózgu, ja patrząc tylko na ziemię, co by uniknąć wypierdolenia, nie zwracałem uwagi na drogę przede mną. Idę więc taki pijacko zamyślony, a tu nagle ktoś do mnie mówi: Fajny płaszcz. Ile dałeś? Wyrwany z filozoficznego letargu podniosłem głowę w celu nielekceważenia rozmówcy no i oczywiście spostrzegłem, że stał naprzeciw mnie głupio uśmiechnięty dresik. Ubrany oczywiście w wersję dresu zimowego (pod spodem kalesony od babci i majtki ocieplane wełną), czekał na odpowiedź. Czułem, że coś się święci, dlatego też minąłem chłopaczka z prawej i tak na odczepkę powiedziałem, że płaszcz dostałem toteż nie wiem ile kosztował. Ale ledwo przeszedłem obok, to już blokada z trzech kolejnych przygłupów się zrobiła. I byłem w kropce, bo zostałem otoczony przez czterech tępych samców. Mój rozmówca kontynuował niestrudzenie swój wywód: Zawsze chciałem taki mieć. Chyba ci go zapierdolę. I dopiero wtedy poczułem stres, który stukał mi kolanami jak jakąś grzechotką. Wiedziałem, że było nieciekawie, dlatego przeszedłem do pertraktacji: Kolego, domyślam się, że chcesz mnie pobić i zostawić na tym mrozie, ale ja tego nie chcę. Poza tym jestem pijany. Prośba ta wzbudziła jakąś formę sympatii u dresów, bo zaczęli się ze mnie śmiać. Gdy już przestali, ich dowódca (czyli ten co gadał), stwierdził, że nic mi nie zrobią, jak mu obciągnę. Czułem w organizmie jeszcze kilka procentów, co pozwoliło memu sumieniu przystać na ten kompromis. Zbliżyłem się niepewnie do dresa, chcę się zabrać do roboty, a tu nagle jakaś jasność, błysk, huk, takie głuche jebnięcie i cisza. Gdy otworzyłem przelęknione oczy zobaczyłem psa bez jednej nogi ubranego w czerwoną pelerynkę przydeptującego z potworną siłą nieprzytomnego dresa. Gapił się na mnie, niby tak niechętnie, chrząknął i mówi: Szukałem cię wszędzie. Masz może ognia? Wiedział, że nie miałem. Wiedzieliśmy, że mi pomógł. Odprowadził mnie do domu i odleciał w swój kąt na tym przeklętym świecie.

Długa audycja. Pewnie nikt jej nie doczytał.
daj na wino: 8 zł


Link :: 25.12.2005 :: 19:53
Wróżba pana Kamila


Karta Niedźwiedź

Istotą, która ma najbardziej przejebane na świecie jest niedźwiedź cierpiący zimą na bezsenność. Wyobraźcie sobie tylko drodzy parafianie, jak takie zwierzę ma się czuć, gdy drobny pisk ptaszka w lesie wyrwie go ze snu będącego efektem tygodniowych trudów podjętych w tym celu. Podnosi wtedy swoje ogromne cielsko, wychodzi z dziupelki, czy gdzie tam mieszka, po czym kieruje kroki w stronę gniazdka z beztroską ptaszyną ćwierkającą sielankowe melodyjki polifoniczne zasłyszane swego czasu na Vivie. W momencie, gdy zaczyna wyćwierkiwać kolejne takty najnowszego hitu Eminema, niedźwiedź łapą robi takie głośne plask odłupujące ze zgrzytem całą gałąź z przytwierdzonym doń gniazdkiem i ukrytym w środku ptaszeczkiem (teraz już tylko obłoczkiem piórek i workiem połamanych kości oraz dwoma oczkami wypstrykniętymi na zewnątrz jak zielone groszki). Po spontanicznej czynności bestia wraca do dziupelki i przygotowuje się przez kolejny tydzień do wymarzonego snu.

Wróżba na ten tydzień. Jeśli to przeczytałeś to po Sylwestrze będziesz się czuł jak ów niedźwiedź cierpiący na bezsenność wytrącony ze snu. Miłej zabawy!
daj na wino: 2 zł


Link :: 28.12.2005 :: 22:58
Przemyślenia grabarza

Bajka o gównie

Nie tak dawno temu żyło sobie gówno-wędrowiec. Nie był to zwykły kał spłukiwany w pachnącym kiblu, ale smakowity kloc w kształcie świderkowatego pączka usadzony przez starego pijaczynę na śniegu, gdzieś pomiędzy blokami. Nasz bohater, ze względu na duże stężenie alkoholu w swojej konsystencji, pomyślał, że żyje, a jak coś żyje to może się przemieszczać. Postanowił więc zostać sławnym wędrowcem, natchnionym trubadurem Europy, który roznosiłby wieść o istnieniu kupy po całej Europie (jak można się domyślić).

Nie zastanawiając się długo gówno-wędrowiec ruszyło w pierwszą podróż, co nie było takie łatwie, bo jak niby poruszać się ma coś, co wygląda jak pączek? No, ale chuj z tym, gdyż po całym dniu drogi przebyło ze sto metrów i spotkało bałwana. Ten z grubej rury, bez zastanowienia woła: O! Gówno! Po czym zaczyna szydzić. Tam jakieś hasełka, że śmierdzi, miękkie i głupie. Ale stolec ze stoickim spokojem wysłuchał tylko niskiego lotu obelg i odparł: Wolę być gównem, niż bałwanem. Ty za chwilę się roztopisz, bo nadchodzi odwilż. Tak też się stało, śnieżny ludzik rozpłynął się w słońcu, a dumna kupa dodała tylko: I kto teraz jest głupi? Po czym ryknęła gromkim śmiechem. Ale krótka była jej radość, bo jakiś młodzieniec zamyślony lub rozkojarzony wdepnął w nią i rozmaślił po całej trawie, krzycząc tylko: Kurwa, gówno!

KONIEC

Morał z opowieści: Nie bądź mądry jak gówno, bo się na tym przejedziesz. Dziękuję za uwagę.
daj na wino: 6 zł


o grabarz tv

Idea stworzenia tego programu zrodziła się w głowie wspaniałego pana Kamila dosyć dawno temu. Niestety długo wahał się czy jego nadprzeciętny umysł może obnażać się przed głupim społeczeństwem. Wreszcie doszedł do wniosku, że warto spróbować. Oczywiście nie wierzył w cudowną przemianę małp w ludzi, ale mimo to zapragnął oznajmić, że życie jest do dupy.


program tv

Przemyślenia grabarza - każda niedziela (albo później)

Program niespodziewajka - czasami (albo nigdy)

aktorzy

Szczurzy - Najlepsza kumpela grabarza. Jest szczurem (szczurzycą), która ma padaczkę, ale nie przeszkadza jej to. Pije wódkę. zobacz zdjęcie

pies bez jednej nogi - Najlepszy kumpel grabarza. Jest psem bez jednej nogi (prawy przód). W zasadzie ma w dupie cały świat. Pije wino. zdjęcia nie ma, bo się wstydzi

Papug - Papug każe na siebie mówić Sznaps i myśli, że jest ładnym papugiem. Nikt go nie lubi i tak naprawdę jest brzydki. Pije wodę, bo po alkoholu nie jest sexy. zobacz zdjęcie

Pan Kamil - Zwany też grabarzem. Najfajniejszy aktor z całej ekipy i jedyny człowiek. Pije piwo, czasem wino.


kontakt
GG: 2595042
Mail: pan-kamil@o2.pl

inne stacje
baqś
e-koleżanka87
entuzjazm
hanka
osz-ty
rezonans
wisielec
%

schiza
O tabace (mniam)
por-horror
wypadki samochodowe

pozostałe audycje
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik